Uncategorized

Vincent V. Severski – Zamęt

Jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie książek w tym roku. Z wielkimi oczekiwaniami sięgnęłam po Zamęt Vincenta V. Severskiego, którego poprzednie książki przeczytałam na jednym wdechu i z wypiekami na twarzy. I choć książka nie do końca spełniła moje oczekiwania, warta była, by poświęcić jej czas.

Akcja, jak zwykle u Severskiego rozgrywa się w różnych miejscach naszego globu. Zgłodniały mocnych wrażeń czytelnik obserwuje działania grupy tajnych agentów, którzy próbują uwolnić z rąk talibów polskiego biznesmena porwanego w Pakistanie. Walka z czasem i zakulisowe działania to jednak nie jedyny ich problem. Oprócz gry operacyjnej prowadzonej poza granicami kraju, w tym w Rosji, dochodzi jeszcze konieczność walki z wewnętrznym wrogiem, zwłaszcza gdy okazuje się, iż porwany Polak jest cenną dla wywiadu postacią. Jak poradzą sobie z piętrzącymi się przeciwnościami losu? Koniecznie przeczytajcie w książce.

Akcja powieści jest wartka. Toczy się w ogromnym tempie, na różnych płaszczyznach. To, co może urzekać, to dość ekscentryczni bohaterowie, którzy mają swoje zalety, ale nie są pozbawieni i wad. I właśnie te wady czynią ich bardzo ludzkimi, i dającymi się najzwyczajniej w świecie lubić. Jednak sposób w jaki przedstawił ich Severski sprawia, że jest w nich też coś niezwykle irytującego, przez co naprzemiennie można się z nimi identyfikować, by po chwili mieć ochotę, by nie wszystko szło po ich myśli.

Skomplikowana i zagmatwana akcja powieści z jednej strony sprawia, że powieść jest bardzo fascynująca i czyta się ją bardzo dobrze. Z drugiej jednak strony na kartach powieści panuje tak wielki zamęt, że czasem trudno jest połapać się o co chodzi. A przecież nie o taki zamęt z pewnością Vincentowi Severskiemu chodziło tytułując tak powieść. I przez ten chaos narracyjny czasem tempo akcji zwalnia i brakuje napięcia. Bywa, że akcja rozgrywa się jak gdyby gdzieś obok, z dala od bohaterów. Na szczęście na ogół jest tak, jak być powinno. Niemniej jednak właśnie z tego powodu uważam, że jest to najsłabsza powieść Severskiego, choć nadal całkiem przyjemna w czytaniu.

Ciekawym zabiegiem jaki autor zastosował w Zamęcie jest wprowadzenie nowych bohaterów, przy zachowaniu kilku postaci znanych z poprzednich tomów. To sprawia, że fani poprzedniego cyklu powinni być usatysfakcjonowani, że ich ulubieńcy pojawiają się choćby jedynie marginalnie, nie znikając całkiem. Dzięki temu nie odczuwa się pewnego rozczarowania jakie towarzyszyć może powieściom innych pisarzy. Tak bywa chociażby w przypadku innych kultowych postaci, jak choćby wtedy, gdy Jo Nesbo przestaje pisać o Harrym Hole, zastępując go innym bohaterem. Severski nieco załagodził to rozstanie, wplatając zgrabnie starych, dobrych znajomych, by towarzyszyli nowym bohaterom i starym czytelnikom.

Na koniec dodam, że pomimo kilku słabszych miejsc, Severski zafundował kolejną dobrą powieść szpiegowską, którą polecam z czystym sumieniem. Jeśli jesteście fanami gatunku, nie będziecie rozczarowani. Zapowiada się kolejna, dobra seria.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s