Kryminał/Sensacja/Thriller

Kristina Ohlsson „Na skraju ciszy”

na skraju ciszyZapraszam do świata ciszy. Świata, w którym tkwi tajemnica śmierci młodej dziewczyny, której poćwiartowane zwłoki znalezione zostają pewnego dnia przez przypadkowego spacerowicza w lesie pod Sztokholmem. Gdy ekipa śledcza z właśnie wracającą do pracy po długim urlopie macierzyńskim Fredriką Bergman zacznie wnikać w ów świat zawiłości i tajemnic, cisza będzie musiała zostać przerwana. Na jaw wychodzić będą obrzydliwości, które u normalnie funkcjonujących ludzi wzbudzają trwogę i przeraźliwy krzyk. U innych zaś, jak u zapomnianej przez świat autorki książek dla dzieci, efekt będzie odwrotny. Kobieta oskarżona przed laty o brutalne zabójstwo męża, pogrąży się w ciszy na długie lata. W jaki sposób morderstwo młodej studentki wpłynie na życie staruszki i jakie konsekwencje dla otoczenia przyniesie śmierć dziewczyny, dowiecie się słuchając fantastycznej powieści Kristiny Ohlsson Na skraju ciszy”. To audiobook, który i was zaprowadzi na skraj ciszy, a kiedy ktoś próbował będzie was oderwać od słuchania, usłyszy wiekopomne: „ciii. Nie przeszkadzaj, słucham”.

Fabuła książki jest pasjonująca. Początkowo leniwa akcja, z czasem nabiera piorunującego tempa. Z każdym rozdziałem zaczyna się robić coraz ciekawiej, a czytelnik wciągany jest w fantastyczną intrygę, która zaczyna niemożliwie nurtować. Kim była ofiara, dlaczego spotkał ją tak okrutny los, jak poradzi sobie ekipa śledcza z nowymi odkryciami, co wspólnego z całą sprawą ma staruszka w domu starców i kim jest kobieta z prologu, która odkrywa tajemnicze nagranie snuff. Pytania mnożą się w nieskończoność. Zamiast zrozumieć sprawę, zaczyna się wiele komplikacji i niewiadomych. Śmierć studentki i jej dość złożone relacje z wieloma ludźmi, powrót do pracy Friedriki po urlopie macierzyńskim, niedomówienia w małżeństwie, te i wiele innych aspektów czynią z tego kryminału ciekawą książkę o ludziach i ich życiu, dążeniu do szczęścia, tajemnicach, etc.

Jedynym zgrzytem podczas słuchania, był dla mnie głos lektorki. Choć Marta Wardyńska dwoi się i troi, by słuchanie było ogromną przyjemnością, jednak brakowało mi w jej interpretacji tego przysłowiowego „czegoś.” Najprawdopodobniej jest to efekt mojego przyzwyczajenia do męskich głosów w audiobookach, zwłaszcza zaś w twardych kryminałach, gdzie kobiecy głos wydaje się być zbyt delikatny do treści. Być może wy interpretację Wardyńskiej kupicie w całości? A może jak ja, zdecydowanie preferujecie mężczyzn w audiobookach? Tak, czy inaczej Na skraju ciszy polecam gorąco, bo książki słucha się świetnie, a z czasem nawet głos lektorki przestaje skupiać na sobie uwagę. Bardzo dobra rzecz.

 audioteka

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s