Historia / Inne

Neal Stephenson – Zamęt

zamet_d

Złoty wiek baroku, a w nim galernicy, wagabundzi, arystokracja, naukowcy, etc. Oto bohaterowie Zamętu Neala Stephensona, monumentalnej powieści, której akcja rozgrywa się na wodach i lądach kilku kontynentów. Powieść ta, to drugi tom tzw. Cyklu barokowego, który w znakomity i drobiazgowy sposób oddaje ducha i charakter epoki.

Czy fakt, że nie czytało się tomu pierwszego ma znaczenie? Na dwoje babka wróżyła. I tak i nie. Barwna i nietuzinkowa opowieść, którą przedstawił autor, da do wiwatu i tym, którzy czytali pierwszą część cyklu, jak i tym, którzy dopiero teraz poznawać będą bohaterów historii. Dlaczego da do wiwatu? Bo nadmiar informacji na temat epoki może mocno wybić z rytmu, przytłoczyć swoją ilością i chwilami zdominować całą opowieść. Z drugiej strony, autor wyciąga takie smaczki i takie perełki z epoki, iż czytelnik chwilami popaść może w niekłamany zachwyt.

Kłopot z Zamętem może polegać nie na braku znajomości bohaterów poprzedniego tomu, ale na braku wiedzy ogólnej tyczącej się epokowych wydarzeń, jakie rozegrały się w tym właśnie okresie.

Zamęt, jest opowieścią o ludziach i osiągnięciach baroku. Tu na równi bohaterami są postacie fikcyjne, jak i autentyczni ludzie – bohaterowie tamtych czasów: ludzie nauki, sztuki, kultury, politycy, filozofowie. W Zamęcie Neal Stephenson skupił się w głównej mierze na salonowych intrygach, aspekcie ekonomicznym, poniekąd sferze seksualności i erotyzmie epoki, a także na gospodarce i handlu. Łuszczy ważne idee, przedstawia poglądy , zaznajamia z odkryciami. A przez to dzieje się tu mnóstwo arcyciekawych rzeczy.

Wybitne postacie, interesujące, epokowe wydarzenia, charakterystyczne cechy epoki, jej sztuka, kultura, moda, etc. Wszystko to ujęte zostało w Zamęcie.

Tak naprawdę, to barok jest tu wiodącą postacią, grającą pierwsze skrzypce. Dopiero potem do głosu dochodzą główni bohaterowie opowieści, czyli Jack Shaftoe (Półkuśka), John Bart, Bon-Bon (Rossignol), piękna i przebiegła Eliza i wielu innych.

Powieść z pewnością będzie książką, która stanie się niezapomnianą lekturą dla osób kochających historię, a barok szczególnie. Jednak dla czytelnika przeciętnie zainteresowanego historią (a zwłaszcza rozwlekłymi opisami i masą szczegółów), będzie to lektura nużąca. Prawdziwa kolubryna, przytłaczająca ilością ciekawostek, drobiazgowością w opisie epoki.

A przez to Zamęt chwilami przemienia się w akademicki podręcznik historii (bardziej szczegółowy niż ten Wójcika, czy Kerstena). Nasycony (wręcz – przesycony) wątkami dotyczącymi wydarzeń historycznych, ludzi, obyczajów, miejsc, przez to dla czytelników pragnących wyłącznie rozrywki w czystej formie, nadmiernie męczący. Patrząc jednak pod kątem solidnego oddania charakteru epoki, nie ma wątpliwości, że jest to dzieło wyjątkowe.

Pytanie jednak, czy właśnie o to chodzi? Wszak ni to podręcznik historii, ni to fikcja literacka. Ni pies, ni wydra. Dla mnie bez zachwytu, choć przeczytać rzecz jasna warto.

MAG

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s