Inne / Takie tam

Szortal Fiction 2. Po 100 słowie

Szortal fiction 2 Postosłowie_0100 słów, to sposób w jaki porozumiewają się ze swoimi czytelnikami autorzy Szortal Fiction 2, a także ich sposób na wyrażenie drzemiących w nich emocji i tego, co w ich piórach drga.

W większości przypadków te 100 słów to preludium do czegoś, co chciałoby się poznać głębiej. W większości przypadków to również olbrzymie rozczarowanie, że za 100 słowami nie pojawi się kolejne 100, a potem kolejne i kolejne…

Jeśli mieliście okazję sięgnąć po pierwszą odsłonę zbioru, być może zgodzicie się ze mną, że szorty z którymi mamy do czynienia w tym zbiorze są lepsze niż szorty z poprzedniej części. Dla mnie to kwestia bardzo dobrego doboru szortów do zbioru, choć być może zaważył fakt, że autorzy są już o wiele bardziej wprawieni w pisanie krótkich form? Praktyka czyni mistrza, jak to mówią.

Nie zmieniło się duże zróżnicowanie, połączenie i pomieszanie wielu gatunków, różnych stylów, pomysłów, planów. Pojawiają się ponownie różne nazwiska autorów, w tym szereg obiecujących.

Jedno muszę podkreślić szczególnie. Książka ma świetny, wieloznaczny tytuł, który poniekąd charakteryzuje zbiór. Po słowie, posłowie, po sto, pustosłowie – wszystkie interpretacje są strzałem w dziesiątkę, a może w setkę – jak kto woli. Tylko pojawia się małe ale: tytuł, to nie wszystko – na dłuższą metę forma szortów dość mocno nuży.

Nie da się czytać Szortalu jednym ciągiem. Wszystkie bowiem zaczynają się ze sobą zlewać, a nazwiska poszczególnych autorów idą w zapomnienie. Chyba że ma się do czynienia z szortami tworzącymi pewien cykl, takimi które są efektem wspólnej dla nich wszystkich myśli, cyklu, jak chociażby Krzysztofa Baranowskiego Anna mówi.

Szortal Fiction 2 pozostawił u mnie trzy myśli. Pierwsza, to ta, że książka pełna jest literackich talentów, druga, że żal rozstawać się z historiami po owej setce, która w wielu przypadkach żąda wręcz, by po obiecującym wstępie napisać ciąg dalszy… I trzecia myśl – skoro zapowiadało się tak dobrze, czy jednak nie warto popchnąć autorów do działania i zmusić ich telepatycznie do dopisania ciągu dalszego? A co za tym idzie, czy szorty mają sens? Same w sobie z pewnością tak. Ale jako zbiór? Na to pytanie, pozwólcie nie odpowiem. To pozostawiam indywidualnym ocenom.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s