Biografie/Wspomnienia / Powieść historyczna

Edward Skotnicki „Afera”

aferaJak wyglądało życie w PRL-u pamiętają doskonale osoby, którym przyszło żyć w tych dziwnych czasach. Sporo młodych ludzi nie orientuje się zupełnie w sytuacji, jaka panowała w Polsce przed rokiem ’89 i opowieści rodziców, czy dziadków traktują już nawet jak science-fiction. Trudno wyobrazić sobie młodemu pokoleniu, że mógł istnieć świat bez telefonów komórkowych, bez Internetu i bez towarów na półkach. Trudno zrozumieć im sytuację polityczną, w której istniała tylko jedyna słuszna partia, mająca wpływ na każdy aspekt życia, a podsłuchy i donosicielstwo były na porządku dziennym. Nie wspominając nawet o SB, czy o brutalnym rozprawianiu się z osobnikami niepoprawnymi politycznie…

O tych dziwnych, smutnych i szarych czasach pisze Edward Skotnicki w swojej książce Afera, w której ukazał prawdziwą historię, która wydarzyła się w w ’79 roku w Zakładach Chemicznych „Organika-Azot” w Jaworznie, popularnie zwanych Azotką. Tytułowa Afera, dotyczyła przekrętu gospodarczego na wielką skalę i ujawniona została po kontroli NIK-u. Jednym z jej najboleśniejszych skutków, było samobójstwo dyrektora technicznego zakładu. O tym, w jaki sposób doszło do tragedii, o skali przestępstwa oraz o tym, w jaki sposób można było doprowadzić do całej sytuacji, opowiada autor Edward Skotnicki, jeden z pracowników zakładu, mający spory wpływ na jego politykę.

Afera, jak już wspomniałam, to autentyczna historia opowiadająca o pewnym wycinku z życia. Świetnie ukazuje mechanizmy, jakie stosowano w fałszowaniu wyników zakładu, układach i układzikach. Ale to nie tylko opowieść o Azotce. Autorowi udało się świetnie oddać klimat epoki, ukazać PRL w całej krasie, z partyjniactwem, załatwianiem prywatnych spraw kosztem dobra miejsca pracy i ludzi, o pijaństwie, złodziejstwie, etc. Opowiada o partii i jej wpływie na podejmowane decyzje, o wywieraniu nacisków na każdy aspekt życia, o ukazywaniu kulis „władzy” z perspektywy wpływowego uczestnika wydarzeń, który nie chciał być jednym z trybików tej dziwnej maszynerii, nie aspirował jednak do bohaterstwa podobnego ludziom z „Solidarności”.

To, co najbardziej urzekło mnie w Aferze, to język powieści. Zachwyca, bez najmniejszych wątpliwości i bez cienia kurtuazji. Jest oszczędny i ironiczny, fachowy a jednocześnie zrozumiały dla laika. Znaleźć można tu dużo informacji technicznych, które pokazują rozległą wiedzę autora i jego kompetencje. Nie przynudza, a fascynuje. Niesamowite, jak z wydawałoby się pozornie nudnych, technicznych informacji można stworzyć sensacyjną wręcz opowieść.

Bo Skotnicki stworzył opowieść niebagatelną. Oszczędził czytelnikowi wybielania którejkolwiek z postaci, nie krytykując jednocześnie i nie osądzając biernych uczestników tamtych wydarzeń. Opowiada o tym z humorem, ironią, dystansem. To fantastyczna opowieść o grzechach i grzeszkach, ludzkiej głupocie, decyzjach niejednokrotnie wstydliwych oraz i o tych rozsądnych. Opowieść o życiu i wydarzeniach tragicznych w skutkach, które skończyły się wielkim ludzkim dramatem i doprowadziły do ukarania osób, które w całym procederze gospodarczego przekrętu zawiniły tak naprawdę najmniej.

                Zachęcam zatem gorąco do przeczytania Afery każdego. I młodego i starszego czytelnika. Młodych, by zobaczyli jak wyglądało życie w PRL-u, starszych by przypomnieć im, do czego niejednokrotnie „tęsknią” i o czym wspominać zaczynają z nostalgią. I ku przestrodze, by można było zacytować z niezachwianą pewnością „ale to już było i nie wróci więcej”.

Novae res

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s