Kryminał/Sensacja/Thriller

Sekrety masonerii – Aneta Ponomarenko „Strażnik skarbu”

straznikKalisz w XIX wieku. Miasto obiega wiadomość o dwóch nagłych zgonach znanych i szanowanych Kaliszan. Prowadzący śledztwo Walery Konstantyn Jezierski, agent do specjalnych poruczeń, ma przed sobą nie lada dylemat, bo pomimo iż oba zejścia wyglądają na nieszczęśliwe wypadki, okazują się być morderstwami. Przy udziale doktora Zaifa Jezierski rozpoczyna śledztwo, które przyniesie wiele niespodzianek i zaprowadzi obu mężczyzn do klasztoru… Obaj odkryją też, że morderstwa mają związek z masonerią i że zabójca nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Jeśli choć trochę zaciekawiła was ta historia, podpowiadam, że przeczytać możecie o niej w książce Anety Ponomarenko „Strażnik skarbu”. W tym rasowym kryminale retro dowiecie się mnóstwo ciekawych rzeczy na temat Kalisza u schyłku XIX stulecia. Powieść wiernie oddaje topografię miasta i jego atmosferę, trochę senną i leniwą, z drugiej strony tajemniczą, mroczną i żywiołową. Anecie Ponomarenko udało się ukazać różne oblicza miasta, dzięki imponującej wiedzy na temat Kalisza, epoki, kultury, sztuki. „Strażnik skarbu” bowiem to nie tylko kryminał, ale i źródło wiedzy na temat samego miasta. Wszystko dzięki erudycji Zaifa i obyciu Jezierskiego, którzy to bombardują czytelników mnóstwem informacji…

Sam kryminalny wątek budzi ciekawość, jednak tempo w jakim się rozgrywa powoduje lekkie zmęczenie. Intrygował i irytował mnie jednocześnie, bo nic nie jest bardziej denerwujące od ślimaczącej się akcji.

Z drugiej strony wątki, jakie dodatkowo porusza, sprawiają że książka staje się świadectwem epoki, m.in. z jej rusofobią i antysemityzmem (zarówno Jezierski – pół Rosjanin i Zaif – Żyd, mają problem z akceptacją ze strony polskiego społeczeństwa).

Historię Ponomarenko ma w jednym paluszku. Bywa, że informacje te bardzo wzbogacają powieść, nadając jej klimatu. Czasem jednak odnieść można wrażenie, że historia skonstruowana jest tak, by przemycić jak najwięcej informacji o Kaliszu, skupiając się przede wszystkim na tym zadaniu, mniej uwagi poświęcając samej zagadce zabójstw.

Niektóre z faktów wyeksponowane zostały przesadnie, mocno dominując powieść i odsuwając na boczny tor główny wątek powieści. Chwali się jednak, że autorka pragnąc podzielić się swoją wiedzą przekazuje tak wiele szczegółowych, fachowych informacji. Być może w kolejnych powieściach układ będzie bardziej wyważony, co zdecydowanie wzmocni napięcie (koniecznie zweryfikować  trzeba to w kolejnej książce autorki Dom śmierci). Doceniam jednak te fragmenty, w których autorka skupia się na Kaliszu i Kaliszanach, na ich codziennych czynnościach, ubiorze, otoczeniu, kulturze w najrozmaitszym wydaniu. O ile są to fakty dotyczące miasta i odnoszące się do wydarzeń, ich wprowadzenie jest jak najbardziej uzasadnione. Wówczas lektura Anety Ponomarenko wprowadza czytelnika w dobry, „kryminalny” nastrój, a sam sposób pisania autorki nabiera charakterystycznego stylu. Dlatego też po książkę odsyłam zarówno fanów kryminałów, jak i wielbicieli historii. Kaliszan w szczególności. Dając Anecie Ponomarenko pewien margines zaufania, liczę że w kolejnych powieściach moje nieliczne zarzuty co do stylu pisania, staną się już tylko odległym wspomnieniem.

szara godzina

Reklamy

One thought on “Sekrety masonerii – Aneta Ponomarenko „Strażnik skarbu”

  1. Czytałem ostatnio i muszę przyznać, że miałem podobne odczucia. Niestety, „Dom śmierci” słabszy jest.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s