Bajka/Baśń / Dla dzieci

Waldemar Cichoń „Popraw się, cukierku!”

popraw sięCo najbardziej na świecie kochają dzieci? Cukierki. Nie inaczej jest z dwoma braćmi, Marcelem i Maćkiem, którzy kochają jeden szczególny ich rodzaj. Ulubionym Cukierkiem chłopców jest kot o właśnie takim imieniu – Cukierek, lub Cukier, w zależności od tego, kto woła.

O przygodach Cukierka, mieszkającego z trudnymi do okiełznania ludźmi, książkę napisał Waldemar Cichoń, okraszając ją wiele sugerującym tytułem: Popraw się, Cukierku”.

W książeczce tej, przeznaczonej dla młodego czytelnika, przeczytać można o przygodach kota i reszty domowników, czyli wzmiankowanych Marcela i Maćka oraz ich rodziców. Wszystko to zaś z perspektywy miłego kocura, czasem łobuza, czasem psotnika, a czasem bogu ducha winnego nieboskiego stworzenia, które marzy tylko o świętym spokoju i leniuchowaniu z dala od chłopców, ciągnących go za ogon.

„Popraw się, Cukierku”, to trzecia książka z cyklu o zwariowanym, pręgowanym kocie. Jego wcześniejsze przygody śledzić można było w książkach „Cukierku, ty łobuzie!” oraz „Nie martw się, Cukierku”.

Pierwszą, niezwykle imponującą rzeczą, która mimowolnie zwraca uwagę po sięgnięciu po książkę, i rzuceniu na nią jedynie okiem, to ilustracje. Piękne, kolorowe, bajeczne. Osobą odpowiadającą za ich powstanie jest Dariusz Wanat, który stworzył prawdziwe  wręcz cacka, cieszące serce i oko. Książka dzięki ilustracjom żyje swoim życiem, nabiera podwójnej wartości. Każda ilustracja, to osobna historia, którą można wymyślić i opowiadać dzieciom, choć ilustrują także i to, co przydarzyło się bohaterom książki „Popraw się, Cukierku!”. Możemy więc albo przedstawiać prawdziwa przygodę, albo puścić wodze wyobraźni i stworzyć własne, równie udane co te książkowe, historie.

W książce przeczytać można krótkie, zabawne, napisane w dowcipny sposób historyjki, np. o Wielkich Wiosennych Porządkach, czy o sprytnych wybiegach dzieciaków, które jednak zostaną rozszyfrowane lub zdemaskowane przez trzymającą rękę na pulsie matkę. Opowieści z życia wzięte, zwłaszcza z życia rodziny z dzieciakami i zwierzakiem. Łatwo więc utożsamiać się z bohaterami, widząc u nich sytuacje podobne do tych, jakie często rozgrywają się w naszych domach, czy jakie mogłyby się w nich rozgrywać.

Mankamentem książki jest dość trudny język. Mogłoby to pomóc wzbogacić słownictwo, ale nie jestem pewna, czy natłok bądź co bądź trudnych słów, nie zniechęci do czytania. Jeśli nie, będzie to z korzyścią dla młodych czytelników. Mam jednak co do tego nieco obaw, równocześnie żywiąc nadzieję, że dowcip zwycięży lenistwo i dzieciaki czytając o przygodach sprytnego kota – huncwota, chętnie będą poszerzać ilość znanych terminów i haseł.

Polecam, bo warto pośmiać się do łez, czytając, jak bardzo ludzie potrafią utrudnić żywot kotu, zmuszając go do przejścia na dietę, czy nie zabierając na wspólne, rodzinne wakacje. I co najważniejsze, przeczytać, jakie numery w odwecie wywinie biedna kicia… Będzie śmiesznie i pouczająco. I nade wszystko kolorowo.

sztukater_logo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s