Komedia/Humor / Kryminał/Sensacja/Thriller

Nietypowe zlecenie – Janet Evanovich „Ósemka wygrywa”

osemka-wygrywa

* Recenzja bierze udział w wakacyjnym konkursie dla Syndykalistów

Przybijała piątkę, zaliczała czwórkę, polowała na facetów dla kasy, dla pieniędzy i dla zasady. Kto? Stephenie Plum oczywiście, bohaterka cyklu książek amerykańskiej pisarki powieści komediowo-sensacyjnych, Janet Evanovich.  Słynna łowczyni nagród właśnie wykonuje kolejną misję, a przeczytać można o niej w książce „Ósemka wygrywa”.

Dla ciekawostki wspomnę, że autorka, która serią o Plum zyskała rzesze czytelników na całym świecie, wcześniej bez sukcesów pisywała romanse. Na szczęście wpadła na pomysł zmiany gatunku i stylistyki i w ten oto sposób, wcale nie z ognistego romansu narodziła się Stephenie Plum, łowczyni nagród.

Tym razem niezbyt rezolutna Steph otrzymuje nietypowe zlecenie. O pomoc prosi ją sąsiadka z Grajdoła, a odnaleźć ma jej wnuczkę Evelyn, która uciekła ze swoją małą córką przed eks mężem. Wraz z ucieczką kobiety, ulotnić się może poręczenie majątkowe złożone przez babcię, a tym samym grozi jej utrata domu. Nie to jednak najbardziej niepokoi w całej sprawie, a fakt, że Evelyn zniknęła w dziwnych okolicznościach i poszukują jej poza byłym mężem różne niebezpieczne typy, z psychopatycznym Abruzzim na czele.

Jak w całej sytuacji zachowa się dzielna i groźna duchem Stefka, „pogromca” przestępców? Typowo. Wpadnie w kłopoty jak Śliwka w kompot. Z tym, że zamiast kompotu powstanie z tego niezły bigos, a nawet pasztet.

            Jak zwykle u Evanovich, na czytelników ósmej części przygód łowczyni nagród czeka spora dawka humoru. Będą buzować hormony, zwłaszcza kiedy w zasięgu wzroku, ręki, czy innego organu pojawi się boski Komandos lub w okolicy zakręci się lub zakręci pośladkami Morelli. Jak zwykle więc Plum będzie walczyła z przestępcami, estrogenem i testosteronem, raz po raz odpierając ataki, raz po raz atakując, raz po raz ulegając. Komu lub czemu, nie wspomnę z przyzwoitości.

Tym razem w potyczkach towarzyszyć będzie jej niezawodna Lula oraz nowy samozwańczy partner – Albert Kloughn. Z takim partnerem, którego już za samo nazwisko nikt nie może brać poważnie, Stephenie wzbudzać będzie salwy śmiechu. Stworzą z Kloughnem niezapomniany duet…Czytelnicy będą zachwyceni. Przestępcy również.

Tradycyjnie już, Stephenie odnajdziemy w znakomitej formie, uda jej się zniszczyć kilka samochodów, stracić mnóstwo kajdanek i sprowadzić na swoją głowę kilku wariatów i psychopatów. Ale o okolicznościach w jakich dziać będą się te przyjemności, przeczytajcie w „Ósemce…”

Zachęcam do sięgnięcia po książkę Evanovich, która nie straciła na świeżości i na pomysłowości. Fanów serii zapewniam, że jak zwykle będzie się działo, bo Steph zapewni masę rozrywki i sensacji swemu otoczeniu. Nowych czytelników namawiam, bo „Ósemka…”, jak każda część serii stanowi oddzielną, świetnie napisaną historię, po którą można sięgnąć śmiało, nie znając żadnej z wcześniejszych części. Szybka akcja, częste zwroty akcji, spora dawka zarówno sensacji, jak i humoru sprawią, że polubicie Steph Plum z wzajemnością. Tylko uwaga: ta znajomość grozi utratą samochodu…

Polecam!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s