Dla młodzieży / Fantasy/Fantastyka/Science fiction / Powieść przygodowa

Gonitwa Skorpiona – „Wyścig śmierci” Maggie Stiefvater

wyścigNazwisko Maggie Stiefvater jeszcze do niedawna nie mówiło mi nic. Wiedziałam tylko, że jest autorką trylogii o wilkołakach, czy może wampirach, a to nie obszar moich fascynacji czytelniczych. Jakoś nam nie po drodze. Zwłaszcza po przeczytaniu „Zmierzchu” Stephenie Meyer, książki wychwalanej pod niebiosa, a moim skromnym zdaniem gniota z prawdziwego zdarzenia. W dodatku dla naiwnych małolat. Jednak moja nieznajomość autorki ostatnio się skończyła, z chwilą sięgnięcia po książkę „Wyścig śmierci”. Nasze pierwsze spotkanie okazało się strzałem w dziesiątkę i miłością od pierwszego czytania. I mam ochotę kontynuować tę znajomość.

Niepokojąca fabuła. Chyba tak najdosadniej opisać można to, co dzieje się w „Wyścigu śmierci”. Jest dzika i nieposkromiona, a u czytelnika wywołuje bezsenność. Tak musieli czuć się bohaterowie powieści, którzy mieli styczność z magicznymi, dzikimi końmi, prawdziwymi potworami głębin.

Co roku na plaży na wyspie Thisby z głębin oceanu wypływają na ląd dzikie, krwiożercze konie wodne, eich uisce. Równie piękne, co niebezpieczne. Co roku wśród miejscowych rozpoczyna się szaleństwo. Giną przypadkowe ofiary mające styczność z dzikimi zwierzętami, giną też ludzie pragnący posiąść i poskromić konie, by wsiąść na ich grzbiet i stanąć ze śmiercią twarzą w twarz startując w Wyścigu Skorpiona. Tego roku jednak wydarzy się coś wyjątkowego, bezprecedensowego, łamiącego zastany porządek i dotychczasowe reguły. Akces do męskiego wyścigu zgłosi dziewczyna, która na domiar złego będzie próbowała złamać jeszcze jedną niepisaną zasadę Wyścigu Skorpiona… Tak rozpoczyna się dzika i szalona historia Kate vel Puck Connolly i Seana Kendricka, dwójki bohaterów zmuszonych zbyt szybko wkroczyć w dorosłość.

Wyścig rodzi obsesję podobną do tej, jaką dzikie konie mają na punkcie oceanu. Poskromić konia, to niczym ujarzmić ocean. Dlatego adrenalina rośnie, dlatego wielu jeźdźców nie wytrzymuje i ginie w szczękach konia, pod jego kopytami lub zostaje poniesiona na końskim grzbiecie do oceanu.

Ta powieść, to nie banalna opowiastka o magicznych stworach. To przede wszystkim opowieść o ludzkiej walce, dążeniu do wyrwania się z beznadziei i niemocy. To historia rywalizacji, tej mobilizującej i uczciwej, ale nade wszystko i tej, którą podsyca nienawiść. Opowieść jest niezwykle absorbująca, zwłaszcza że pociągnięta została z perspektywy zarówno Puck, jak i Seana, traktując ich historie równorzędnie. Czytelnik ma zatem możliwość poznać pobudki i motywacje obu zawodników, śledząc ich losy i dowiadując się wielu istotnych faktów na temat ich przeszłości.

Stiefvater genialnie oddała masę emocji targających ludźmi. O części już wspominałam, nie można jednak pominąć faktu, iż „Wyścig Śmierci” jest historią o pasji, przyjaźni, fascynacji, braterstwie, ludzkiej podłości i bezduszności, jest w zasadzie mozaiką uczuć. A dzięki temu książka wzbudza silne emocje, potrząsa, otumania i ogłusza. Wzbudza strach i nostalgię. Emocje, jakie towarzyszą czytaniu książki doprowadzają do wyczerpania nerwowego. Dawno nie czytałam niczego tak bardzo pasjonującego, tak niebanalnego. I po raz pierwszy udzieliła mi się adrenalina bohaterów, stawiając mnie na równi z nimi, pędzącą na własnym morskim koniu.

Przy takiej narracji można zostać hazardzistą! Bo ja zrozumiałam dzięki Stiefvater jak pociągające mogą być zakłady. Może nie biegnę od razu obstawiać konia na Wielkiej Pardubickiej, ale rozumiem już, jak bardzo podniecające może być to zajęcie.

To genialna, niesamowita powieść. Od pierwszej, aż po ostatnią literę. Drąży i wybebesza, pokazując co drzemie w każdym z nas. Ile dobra i ile podłości potrafimy ze sobą nieść.  A po jej przeczytaniu czujesz się, jakbyś oberwał obuchem w głowę. I tchu też jakoś złapać nie można.

Polecam, kapitalna powieść!

wilga

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s