ebook / Fantasy/Fantastyka/Science fiction

Poszukiwaczka dusz – „Dotyk magii” Maria V. Snyder (ebook)

Dotyk magii

Ebooka „Dotyk magii” można kupić TUTAJ

Jeśli lubicie książki fantasy, z pewnością nazwisko Marii V. Snyder nie jest wam obce. O pisarce tej pisałam już z resztą wcześniej, wspominając o „Sile trucizny„, czyli pierwszym tomie serii „Twierdza magów”. Tym razem na tapetę wzięłam drugi tom serii, czyli „Dotyk magii”.

Podobnie jak poprzednio, książka wydana została przez Mirę, jednak w przeciwieństwie do wcześniejszego wydania, tym razem wydawnictwo nie zdecydowało się na wydanie książki w wersji papierowej, a jedynie w wersji elektronicznej, czyli na robiących dziś sporą furorę ebookach. Jeszcze do niedawna nie byłam przekonana do tej formy czytelnictwa, ale muszę przyznać, że od pewnego czasu jestem zwolenniczką nie tylko szeleszczących kartek, ale i w coraz większym stopniu doceniam książki w wersji audio oraz ebooki. Zwłaszcza w niektórych sytuacjach okazują się one o wiele bardziej praktyczne, niż tradycyjna książka. Oczywiście nie jest moim zamiarem przekonywać nikogo do swoich racji, ani do wyższości ebooków nad książką papierową, ale myślę, że zanim zdecydowanie odrzucicie ebooki, dajcie im zwyczajnie szansę. A nóż, widelec przekonacie się, że jednak warto?

                Jeśli czytaliście tom pierwszy książki, z pewnością pamiętacie, że główna bohaterka, czyli Yelena, będąca do niedawna testerką żywności komendanta Ambrose’a, rozstaje się ze swoją dotychczasową pracą pełną niebezpieczeństw, by wraz ze swoją nową opiekunką udać się do Sycji, konkretnie do Twierdzy Magów i tu odkryć swe prawdziwe ja. Po trudnym okresie jaki dziewczyna spędziła w sierocińcu, po okrutnych przeżyciach, które o mało przypłaciła życiem, odnajduje rodzinę. Musi tylko (lub aż) odzyskać zaufanie współplemieńców. A to nie będzie łatwe zadanie, zwłaszcza, że nie ufa jej nawet rodzony brat, Leif. Zajęcia w szkole magii również nie okażą się dla niej pracą lekką i przyjemną, bo ze swoimi nieprzeciętnymi zdolnościami Yelena wzbudzać będzie nienawiść wielu ludzi. Zostanie też uwikłana w kryminalną sprawę, w której ofiarami padać będą młode dziewczęta. A okrutny gwałciciel i porywacz dopiero rozpocznie swe polowanie, którego ostatecznym celem będzie… No właśnie. Przeczytajcie sami. Zadzieje się wiele.

Autorka zgrabnie połączyła ze sobą wiele wątków, kolejny raz udowadniając, że zasługuje zarówno na pochwały krytyków literackich jak i rzeszy czytelników. Ta książka trafi do serc wielu grup ludzi. Tych, kochających fantasy, tych lubujących się w powieści kryminalnej, i tych którzy poszukują lektur o miłości (nieco mocniej rozwinie się wątek miłosny Valka i Yeleny, na szczęście bez ckliwej otoczki).

Niestety, w wielu miejscach akcja jest dość przewidywalna z uwagi na charakter, który nakreśliła Yelenie autorka. Wiadomo, że jeśli istnieje choć cień szansy, że dziewczyna wpakuje się w jakieś kłopoty, to na 100 procent tak się stanie, bo ona sama szuka kłopotów, a te nie pozostają jej obojętne. Nie jest więc zaskakujące wiele toczących się wydarzeń, a pomimo to, książka trzyma w napięciu.

Jest jeszcze coś. Autorce udało się zagmatwać większość wątków do tego stopnia, iż przewidzieć można, że niebawem nastąpi przełom w akcji, którego się spodziewamy. I tak dzieje się rzeczywiście, ale dochodzi do tego jeszcze dodatkowo coś zupełnie nieprzewidywalnego, coś czym książka przykuwa uwagę i wprawia w osłupienie.

„Dotyk magii” poza ciekawą fabułą porusza tematy niełatwe. Poszukiwanie przez młodych ludzi własnej tożsamości, własnej drogi, własnego ja. To książka o dojrzewaniu. Fizycznym, psychicznym, emocjonalnym, duchowym, etc. To doskonała lektura zwłaszcza dla dorastającego czytelnika (podejrzewam, że przemówi w większym stopniu do dziewczyn, niż do chłopców), choć nie powinien pogardzić nią i starszy odbiorca. A wszystko osadzone w magicznej konwencji, która świetnie oplata wszystkie wątki. Łącznie z kryminalnym.

Książka jest bardzo dobrą kontynuacją pierwszej części, która pozostawia za sobą niedosyt i chęć jak najszybszego sięgnięcia po tom trzeci. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak zaopatrzyć się w „Prawdę ognia” i za jakiś czas napisać, czy i trzecia część „Twierdzy magów” godna jest uwagi.

Ocena 5/6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s