Konkurs

Co skrywa mrok? – już wszystko jasne…

Do konkursu, w którym do wygrania była książka Tomasza Graczykowskiego „Przypadek Morrowa” zgłosiło się wielu chętnych. Musiałam z ciężkim sercem wybrać tylko jednego zwycięzcę, choć było kilkanaście naprawdę zaskakujących odpowiedzi. Po długim namyśle, mój wybór padł na poniższą odpowiedź, nadesłaną przez Annę:

„W mroku nocy, na drugim piętrze rodzinnego domu z ogródkiem stojącego spokojnie na skraju głębokiego lasu w małym pokoiku pomalowanym brzoskwiniową farbą pod dość dużym jak na pokój dziecięcy łóżkiem niechlujnie przykrytym kolorową pościelą kuli się mała dziewczynka. Z przerażeniem ściska w dłoniach pluszowego misia. Jej długie blond włosy przyklejają się do mokrej od łez buzi.  Czuła jak otacza ją zimno. Ciemność stawała się głębsza, w oczach dziewczynki zaczęły niknąć ostatnie zarysy pokoju.  Nagle okno tuż za nią otworzyło się z hukiem, na zewnątrz podał deszcz, poczuła na plecach powiew lodowatego powietrza. Dziewczynka ścisnęła misia tak mocno, że jedno ze szklanych oczu wypadło i potoczyło się po pokoju, choć nie mogła tego zobaczyć, dziewczynka podążyła wzrokiem za źródłem hałasu. Zaczęła głośno krzyczeć gdy pośród ciemności nocy dostrzegła patrzące wprost na nią przekrwione, czarne oczy błyszczące w mroku. Jej krzyk zagłuszały odgłosy burzy. Czuła jak postać zbliża się do niej, oczy stawały się coraz większe, w powietrzu zaczął się unosić gęsty, ciężki zapach stęchlizny.  Zacisnęła mocno powieki, z gęstego mroku zaczęła się wysuwać wychudzona dłoń, jej długie palce uzbrojone w szpony powili zbliżały się do dziewczynki. 20cm,10cm,5cm…poczuła na policzku lodowate zimno, zaczęła płakać jeszcze głośniej, wśród grzmotów burzy dosłyszała, że postać się odzywa, nie potrafiła jednak zrozumieć co mówi, brzmiało to trochę jak „kochanie”. Poczuła jak ręce łapią ją w tali i wyciągają spod łóżka.
-Już wszystko w porządku, musiałaś mieć zły sen.
Dopiero teraz dziewczynka nabrała odwagi by otworzyć zaciśnięte powieki.  W delikatnym świetle wschodzącego dnia wyraźnie widziała uśmiechniętą twarz swojej matki, która zmarzniętą dłonią, z wypielęgnowanymi długimi paznokciami ocierała jej buzie z łez.”

 

Wszystkim uczestnikom bardzo dziękuję za wspólną zabawę i jednocześnie zapraszam do dalszych odwiedzin. Już wkrótce kolejny konkurs, tym razem z podwójnej okazji – ponad 10000 odwiedzin Panny Zuzanny oraz roku na WordPressie.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s