Audiobook / Kryminał/Sensacja/Thriller

Nie igraj z kowalem i inne przestrogi – „Przygody księdza Browna” Gilbert K. Chesterton

Recenzja bierze udział w konkursie dla Syndykalistów.

Ksiądz rozwiązujący zagadki kryminalne? To nic nowego, powie zapewne wielu. Fakt, ale ja proponuję dziś właśnie coś, co zrewolucjonizowało kryminał. No, może nie do końca, ale miało sporą w tym zasługę. Zapraszam do wysłuchania audiobooka „Przygody księdza Browna”, autorstwa angielskiego pisarza Gilberta Keitha Chestertona. Wraz z korpulentnym sługą bożym przeniesiecie się do świata dawnej Anglii, gdzie usłyszycie o wielu niespotykanych na co dzień wydarzeniach i wraz z przysadzistym księżulem rozwiążecie kilka kryminalnych zagadek.

                „Przygody księdza Browna” to klasyk kryminału angielskiego. Chesterton jako jeden z pierwszych wprowadził do powieści postać katolickiego księdza, rozwiązującego rozmaite kryminalne zagadki. Od kradzieży drogich klejnotów, po morderstwa włącznie. I to nie tylko te, które wydarzyły się niedawno, ale i w odległej przeszłości.

Samego księdza Browna porównuje się często do innych znanych detektywów: Herculesa Poirot oraz Sherlocka Holmesa. Powód jest prozaiczny: miał równie lotny umysł, co jego dwaj sławniejsi dziś koledzy.

Na audiobook „Przygody księdza Browna” składa się kilkanaście opowiadań. Zdecydowanie na długie jesienne wieczory, bo wysłuchanie całego nagrania trwa nieomal 15 godzin. Momentami czas ten dłuży się w nieskończoność, chwilami mija jak z bicza trzasnął. W roli lektora obsadzono Zbigniewa Wróbla, aktora występującego epizodycznie w serialach kryminalnych „Fala zbrodni”, czy „Kryminalni”,  a zarazem lektora radiowego i teatralnego. Panu Zbigniewowi udało się stworzyć wspaniały, nieomal intymny klimat, oddać ducha dawnej Anglii, z jej elitami i pospólstwem. A w opowiadania o księdzu Brownie tchnąć od czasu do czasu ożywczego ducha.

Rozczarują się zapewne ci, którzy spodziewają się, że dobrotliwy ksiądz Brown, to odpowiednik współczesnego przystojnego księdza Mateusza z telewizyjnego serialu o tym samym tytule. Po pierwsze nie jeździ na rowerze. Po drugie nie jest tak zabójczo przystojny. Hmm, nie można powiedzieć o nim nawet, że jest ładny. Po trzecie i najważniejsze, to nie ksiądz Brown szuka zagadek kryminalnych, to one odnajdują jego.

„Przygody księdza Browna” wolne są od nagłych zwrotów akcji, szaleńczych pościgów, dziko pędzącej fabuły. To wyważone opowieści, w których istotną rolę odgrywa piękny, barwny, soczysty język. To zbiór dość prostych z pozoru historii, bez skomplikowanej fabuły, bez żmudnych i skomplikowanych śledztw, gdzie najważniejszą rolę odgrywa logika, prosta dedukcja i umiejętność kojarzenia faktów. Być może będzie to denerwować kogoś, kto nastawił się na wnikliwe śledztwo, skomplikowane afery, czy mnóstwo krwi. Tu tego nie znajdzie. Otrzyma za to logiczny wywód, chirurgiczną precyzję i lotność umysłu księdza Browna. A na dokładkę niczym w parze Sherlock Holmes i doktor Watson, Brownowi towarzyszył będzie nieodstępujący go nawet na krok Flambeau. I na tym podobieństwo do bohaterów powieści sir Arthura Conana Doyle’a się kończy.

W przeciwieństwie do pierwszej pary, ta wydaje się niepozorna i pospolita. Bo główny bohater jawi się słuchaczowi dość pospolicie, jako przeciętny, pozbawiony wigoru pucołowaty klecha w średnim wieku. Ot, dla zmyłki, by niepozorna fizys kontrastowała z wybitnym umysłem. Umysłem, który zwraca uwagę także i na psychologiczne aspekty spraw.

Jak zatem słucha się tak długiego audiobooka, którego bohaterem jest postać na pozór tak nudna i jałowa? Dobrze. Nad wyraz dobrze. To nie przypadek, że na lektora wybrano człowieka o tak wyważonym, spokojnym głosie. Słucha się go przyjemnie, wyobrażając sobie, że ksiądz Brown mówiłby właśnie w ten sposób i miałby dokładnie taką barwę głosu. Polecam zatem wysłuchanie audiobooka, zwłaszcza że już niebawem nadejść mają chłodne i deszczowe dni, a to lektura dokładnie na takie wieczory.

Ocena 4,5/6

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s