Audiobook / Bajka/Baśń

Cudowny świat fantazji – recenzja książeczki dla dzieci (choć nie tylko) „Baśnie mojego dzieciństwa” Marzeny Kwietniewskiej-Talarczyk

Książkę można nabyć tutaj

 

Kiedy myślę o swoim dzieciństwie, przypomina mi się ciepłe łóżko, wieczór i uśmiechnięta mama pochylona nade mną z książeczką. Uwielbiałam te chwile. Do dziś wspominam je z uczuciem ciepła w sercu. Takiego samego wspomnienia życzę więc każdemu dziecku i każdemu rodzicowi, a zapewnić może je czytanie bajek.

Wydawnictwo Zielona Sowa zafundowało dzieciom i ich rodzicom nie lada gratkę, w postaci wydanej cudownej książeczki „Baśnie mojego dzieciństwa”. Niewielkim kosztem i wysiłkiem dzięki czytaniu nowych, uwspółcześnionych wersji bajek Charlesa Perrota i braci Grimm, można zafundować sobie i swoim dzieciom wkroczenie w świat niesamowitych postaci i wydarzeń. Wszystko to możliwe jest dzięki magii słowa i magii ilustracji (tu muszę wspomnieć o ilustratorce Monice Suskiej, która wykonała kawał świetnej roboty) . Taka forma powoduje uruchomienie niesamowitych pokładów fantazji w dorosłych i dzieciach. I zbliża do siebie rodzinę. Bo historie z „Baśni mojego dzieciństwa” nadają się do czytania, słuchania, ale i do wspólnego opowiadania, czy omawiania. Uczulić jednak muszę, że bajki są przeznaczone dla starszych już dzieci, nie dla maluchów, które mogłyby przerazić się niektórymi historiami. Mogłyby być dla nich zbyt drastyczne! Dla dzieci starszych są wręcz idealne. Przy okazji, jeśli dziecko rozmawiać będzie z rodzicami na ich temat, pozna nie tylko wartości moralne z nich płynące, ale zapozna się z nowym słownictwem, którego tu mnóstwo. Być może i rodzic nauczy się jakiegoś nowego słowa! Nie  żartuję! Ja sama podrapałam się w głowę czytając o woźnicy w szamerowanej liberii.

Dla zabieganych rodziców, którzy mogą czasami nie mieć sił, czy czasu na czytanie dziecku, przewidziano ułatwienie. Do książki dołączona została płyta z nagranymi bajkami. A czyta je pani Anna Dereszowska, która w fantastyczny wręcz sposób operuje swoim głosem, wcielając się raz to w rolę kota, raz złej macochy, innym zaś razem olbrzyma. Czyta o Królewnie Śnieżce, Szklanej Górze, Kocie w butach, Tomciu Paluszku oraz Kopciuszku. I każda z tych bajek pozostawia niezapomniane, cudowne wrażenie.

Zachęcam więc wszystkich rodziców (dziadków, babcie, wujków, ciocie etc.) do zakupienia „Baśni mojego dzieciństwa”. Doskonale się czyta, doskonale słucha.

Ocena 5/5

Dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa za przekazanie mi książki do recenzji.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s